Do rąk turystów, którzy przyjadą na Jurę na przełomie czerwca i lipca trafi jural, czyli mosiężny dukat. Na pomysł wyprodukowania monety o tej nazwie wpadła Jurajska Organizacja Turystyczna. Jural ma promować ten teren.
Podobne projekty zrealizowało już lub planuje sporo gmin. W Chorzowie pojawiły się denary, w Rudzie Śląskiej talary Goduli, a w Radzionkowie cidry. Rybnik będzie miał swoje rybniki.
Wybijane w Mennicy Polskiej monety mają być lokalnymi atrakcjami. Można nimi płacić w wybranych sklepach na danym terenie, ale jak podkreślają przedstawiciele Narodowego Banku Polskiego, w żadnym razie nie można powiedzieć, że jest to lokalna waluta. To raczej żetony, lub bony towarowe. Prawo emisji pieniądza (znaków pieniężnych) przysługuje bowiem wyłącznie Narodowemu Bankowi Polskiemu.
- Do tej pory wydaliśmy około 100 emisji lokalnych dukatów, które trafiły do większych bądź mniejszych gmin - przyznaje Mariusz Przybylski, rzecznik prasowy Mennicy Polskiej. - Ideą dukatów jest to, że nawiązują one do historii danego regionu i jednocześnie go promują. Dukat tratowany jest jako bon towarowy, ponieważ oddając go do dystrybucji będzie nim można płacić za określony towar i usługi - dodaje.
Tak też będzie na Jurze.
- Jurajska “waluta” będzie funkcjonowała tylko w okresie wakacyjnym - przekonuje Leszek Łazarowicz, prezes Jurajskiej Organizacji Turystycznej.
Organizacja przygotowała już projekt monety i za kilka dni wyśle go do Mennicy Polskiej. Tam związani z mennicą artyści wykonają gipsowy model, na podstawie którego wybite zostaną zamówione przez JOT jurale. Na rynek trafi 25 tysięcy mosiężnych monet. Na awersie pojawią się zamki i pałace znajdujące się na Jurze. Jako pierwszy na jurala trafi Zamek Ogrodzieniecki w Podzamczu. Za rok awers będzie inny. Monetę o nominale 4 jurali, będzie można kupić za 4 złote w oznakowanych sklepach.
- Jural będzie cenną pamiątką, którą turyści zabiorą do domu - podkreśla Leszek Łazarowicz.
Juralem będzie można płacić tylko za usługi turystyczne przez dwa wakacyjne miesiące. Po tym czasie zostanie wycofany z obiegu. Moneta pojawi się w pow. zawierciańskim i myszkowskim oraz w okolicach Klucz. Później obejmie zasięgiem całą Jurę.
Mennica Polska produkuje dukaty mosiężne i dwumetalowe, podobne do monet będących w użytku. Dukaty lokalne cieszą się niezwykłą popularnością i ta inwestycja - jak zaznacza Andrzej Piotrowski, z Urzędu Miejskiego w Rudzie Śląskiej, zwraca się w 100 procentach. Talary Goduli rozeszły się w błyskawicznym tempie.
- Kiedy tylko pojawiły się talary rozdzwoniły się telefony, a skrzynki poczty elektronicznej zaczęły się przepełniać. Wszyscy chcieli mieć tę monetę. Zgłaszali się na przykład kolekcjonerzy, dla których moneta miejska jest bardzo atrakcyjna. Wszystkie talary sprzedaliśmy w ciągu trzech dni - mówi Andrzej Piotrowski, pomysłodawca rudzkiej “waluty”. (źródło Monika Ziółkowska Polska Dziennik Zachodni) |